Wjazd do Włoch rozpoczął się od małego święta, bo zrobiliśmy naszym Eurotripie okrągłe 10000km.
Pierwszy przystanek w Toskanii, w okolicach Pizy. Kemping bardzo mnie zawiódł, ale chyba głównie z powodu mojej/naszej własnej ignorancji na temat życia kempingowego we Włoszech. My podróżując po Europie bardziej szukamy miejsc gdzie można się zrelaksować, miłym dodatkiem do kempingu jest basen lub większy plac zabaw, inne rzeczy nas specjalnie nie interesują. Ale we Włoszech kemping to znaczy balanga prawie 24/7. Zajechaliśmy w sobotę i babeczka w recepcji powiedziała ze codziennie o 17 jest animacja dla dzieci po 20 stej jest koncert - myśleeełem że się przejęzyczyła i chodziło o sobotę tylko. Myliłem się chodziło o cały tydzień. Codziennie od godziny 20stj do minimum 24 balanga, italiano disco, jazz, inne . Nie mam nic do tego ale mając naszą przyczepę 250 metrów od sceny (przesłonięci byliśmy drzewami, krzakami etc) i tak niebyło łatwo porostu rozmawiać na zewnątrz. Dopiero po 24 impreza się kończyła u nas ale potrafiła nadal trwać na sąsiednich kempingach gdzie też były codzienne koncerty. Byliśmy tam cztery noce i to wystarczy.
Piza
Piza to dobre miasto. Kiedyś bardzo silne i bezpośrednio konkurujące z Florencją o bycie portowym hubem regionu. Fajnie się chodzi po tym mieście, po wąskich uliczkach i oglądając wiekowe domy. Sama wieża jest nadal krzywa :) Co mnie zaskoczyło ma ona ponad 600lat! niesamowita odwagę i wiedze na tamte czasy musieli mieć ci ludzie co ja zaprojektowali i zbudowali.
Obowiązkowe zdjęcie z podpieraniem wierzy zrobione!
Rzeźba upadłego anioła autorstwa polskiego artysty Igora Mitoraja. jakieś 50 metrów od wejścia do wierzy.
Widok na miasto z wieży.
Santa Maria della Spina - mikro kościół z maksymalną ilością rzeźbień na zewnętrznej stornie.
Florencja
We Florencji skorzystaliśmy z usług autobusu Hop and Off. Było o wile prościej z uwagi na dzieci i nas samych też. Podobało się nam to miasto a szczególnie katedra w centrum. Marmurowe dzieła prawie na każdym centymetrze. Kiedyś to ci Włosi mieli rozmach.
Widok na Florencję.
Lampy uliczne we Florencji. Bardzo przypadły mi do gustu.
Nieopodal ulicy Machiavellego jest to oto wiekowe drzewo gdzie według lokalnej legendy każda Florencka para cementuje swój związek całusem :) My też to zrobiliśmy ale przyjemność trwała jeszcze ze 2 sekundy bo już na zdjęciu widać jak Helanka wdrapuje się z odsieczą. A to zdjęcie zrobił Adaś! :)
Rzym i Watykan
Zgodnie Reką ustaliliśmy że miejsce numer 1 do powrotu (bez dzieci) jest Rzym. Miasto które zajmuje czas i ma mega do obejrzenia. Z dzieciakami jest to takie family mission impossible. Chyba że przylecieć na 7 dni. My tyle nie mieliśmy. Byliśmy w mega sezonie gdzie kolejki i temperatura powietrza się prześcigały na wzajem. Także było ciężko. Ułatwieniem było to że Reka już widziała Rzym także nie miała ciśnienia na np Watykan. Ja inaczej. Kupiliśmy bilety do Watykanu i Koloseum. Jedyna wole godziny rozstrzeliwały nam plan dnia na maxa bo atrakcja oddalone są od siebie o prawie 5 km. Także z samochodu biegłem do Watykanu na godzina 12 aby potem pobiec do Koloseum (kolejne 5km) aby zdążyć na 16. Bardzo ciężki był to dzień bo zrobiłem z dychę biegając. Ale wyprawy umilił mi Adaś bo razem zwiedziliśmy kawał miasta (już nie w biegu).
Watykan
Kosmiczne są te obrazy na ścianach Watykanu. Szczegóły jak ze zdjęć.
Polski akcent - Sobieski pod Wiedniem.
Kaplica Sykstyńska i malowidła Michała Anioła. Naprawdę robi to wielkie wrażenie. Taki fun fact o Michale Aniole. Kiedyś oglądałem video gdzie opisany był proces jak Michał Anioł malował te malowidła. Chyba zajęło mu to 4 lata w ciągu, a międzyczasie nikt nie mógł oglądać tych obrazów. Po czterech latach wyszedł z kaplicy i powedział do tłumu coś takiego "Skończyłem kaplicę, malowałem" i poszedł do domu -haha. Jak sie domyśleć można nie po drodze było mu z ludźmi.
Rzym
Koloseum
Zwiedziliśmy razem z Adaśkiem. Dowiedziałem się o Koloseum tego że po 4rtym wieku ludzie po prostu w nim zamieszkali, hodowali zwierzęta etc. Niesamowite jak cywilizacja może upaść w danym miejscu i to upaść jak nisko.
Plac Wenecki
Piazza Navona
Panteon
Kolejka kosmos. Wejście zostawiłem na następny raz.
Trevi Fontanna
Z Adaśkiem obeszliśmy kawał miasta. Może w sumie 10km. Aż dziw bierze jakie cuda może działać butelka Coca-coli i lody od czasu do czasu. A tak na poważnie Adaśko jest super kompanem do zwiedzania.
Wenecja
Mega miasto. Chyba miasto malarzy, muzyków, rzeźbiarzy i wszystkich innych co się znają na sztukach pięknych. Idąc wieczorem przez to miasto często można było zobaczyć przez okna jak wyglądają prywatne domy w Wenecji i wiele nich miało 2x2m obrazy na ścianach, żyrandole etc. Bardzo klimatyczne miejsce.
Wenecka taksówka. Ciekawe czy mają tam praktyki niektórych polskich taksiarzy - pływania okrężną drogą ;)
Pocztówkowe zdjęcia z Grand Canal
Co miasto we Włoszech to inne pamiątki. W Wenecji naturalnie są nimi maski.. Niektóre z nich to są bardzo ciekawe.
Pierwszy przystanek w Toskanii, w okolicach Pizy. Kemping bardzo mnie zawiódł, ale chyba głównie z powodu mojej/naszej własnej ignorancji na temat życia kempingowego we Włoszech. My podróżując po Europie bardziej szukamy miejsc gdzie można się zrelaksować, miłym dodatkiem do kempingu jest basen lub większy plac zabaw, inne rzeczy nas specjalnie nie interesują. Ale we Włoszech kemping to znaczy balanga prawie 24/7. Zajechaliśmy w sobotę i babeczka w recepcji powiedziała ze codziennie o 17 jest animacja dla dzieci po 20 stej jest koncert - myśleeełem że się przejęzyczyła i chodziło o sobotę tylko. Myliłem się chodziło o cały tydzień. Codziennie od godziny 20stj do minimum 24 balanga, italiano disco, jazz, inne . Nie mam nic do tego ale mając naszą przyczepę 250 metrów od sceny (przesłonięci byliśmy drzewami, krzakami etc) i tak niebyło łatwo porostu rozmawiać na zewnątrz. Dopiero po 24 impreza się kończyła u nas ale potrafiła nadal trwać na sąsiednich kempingach gdzie też były codzienne koncerty. Byliśmy tam cztery noce i to wystarczy.
Piza
Piza to dobre miasto. Kiedyś bardzo silne i bezpośrednio konkurujące z Florencją o bycie portowym hubem regionu. Fajnie się chodzi po tym mieście, po wąskich uliczkach i oglądając wiekowe domy. Sama wieża jest nadal krzywa :) Co mnie zaskoczyło ma ona ponad 600lat! niesamowita odwagę i wiedze na tamte czasy musieli mieć ci ludzie co ja zaprojektowali i zbudowali.
Obowiązkowe zdjęcie z podpieraniem wierzy zrobione!
Adaśko z kolei wieżę przewracał.
Schody na gorę. Widać że przyjęły miliony osób w swojej historii.
Rzeka Arno w Pizie
Money money
Zdjęcie w środku katedry Pizie. Zawsze jak widzę takie rzeczy to w kościołach to mnie aż skręca. Takie"...wstawmy kilka maszyn do samego środka katedry. Takich co naprzykłąd powiedzą coś o tym miejscu zbłąkanym duszyczkom a przy okazji skasujmy ich po kilka euro za ten uczynek..."
Pizowy "must do"
Jest pewna magia w krzywej wieży. Taka magia że jak się na nią spojrzy to od razu che się zrobić zdjęcie albo przewracające tą wieżę bądź ją podtrzymujące. Zrobiłem kilka zdjęć ludziom robiącym sobie zdjęcia - wygląda to jak jakiś flash mob.Florencja
We Florencji skorzystaliśmy z usług autobusu Hop and Off. Było o wile prościej z uwagi na dzieci i nas samych też. Podobało się nam to miasto a szczególnie katedra w centrum. Marmurowe dzieła prawie na każdym centymetrze. Kiedyś to ci Włosi mieli rozmach.
Widok na Florencję.
Lampy uliczne we Florencji. Bardzo przypadły mi do gustu.
Nieopodal ulicy Machiavellego jest to oto wiekowe drzewo gdzie według lokalnej legendy każda Florencka para cementuje swój związek całusem :) My też to zrobiliśmy ale przyjemność trwała jeszcze ze 2 sekundy bo już na zdjęciu widać jak Helanka wdrapuje się z odsieczą. A to zdjęcie zrobił Adaś! :)
Rzym i Watykan
Zgodnie Reką ustaliliśmy że miejsce numer 1 do powrotu (bez dzieci) jest Rzym. Miasto które zajmuje czas i ma mega do obejrzenia. Z dzieciakami jest to takie family mission impossible. Chyba że przylecieć na 7 dni. My tyle nie mieliśmy. Byliśmy w mega sezonie gdzie kolejki i temperatura powietrza się prześcigały na wzajem. Także było ciężko. Ułatwieniem było to że Reka już widziała Rzym także nie miała ciśnienia na np Watykan. Ja inaczej. Kupiliśmy bilety do Watykanu i Koloseum. Jedyna wole godziny rozstrzeliwały nam plan dnia na maxa bo atrakcja oddalone są od siebie o prawie 5 km. Także z samochodu biegłem do Watykanu na godzina 12 aby potem pobiec do Koloseum (kolejne 5km) aby zdążyć na 16. Bardzo ciężki był to dzień bo zrobiłem z dychę biegając. Ale wyprawy umilił mi Adaś bo razem zwiedziliśmy kawał miasta (już nie w biegu).
Kosmiczne są te obrazy na ścianach Watykanu. Szczegóły jak ze zdjęć.
Polski akcent - Sobieski pod Wiedniem.
Kaplica Sykstyńska i malowidła Michała Anioła. Naprawdę robi to wielkie wrażenie. Taki fun fact o Michale Aniole. Kiedyś oglądałem video gdzie opisany był proces jak Michał Anioł malował te malowidła. Chyba zajęło mu to 4 lata w ciągu, a międzyczasie nikt nie mógł oglądać tych obrazów. Po czterech latach wyszedł z kaplicy i powedział do tłumu coś takiego "Skończyłem kaplicę, malowałem" i poszedł do domu -haha. Jak sie domyśleć można nie po drodze było mu z ludźmi.
Wyjście z Watykanu
Rzym
Koloseum
Zwiedziliśmy razem z Adaśkiem. Dowiedziałem się o Koloseum tego że po 4rtym wieku ludzie po prostu w nim zamieszkali, hodowali zwierzęta etc. Niesamowite jak cywilizacja może upaść w danym miejscu i to upaść jak nisko.
Piazza Navona
Panteon
Kolejka kosmos. Wejście zostawiłem na następny raz.
Trevi Fontanna
Z Adaśkiem obeszliśmy kawał miasta. Może w sumie 10km. Aż dziw bierze jakie cuda może działać butelka Coca-coli i lody od czasu do czasu. A tak na poważnie Adaśko jest super kompanem do zwiedzania.
Mega miasto. Chyba miasto malarzy, muzyków, rzeźbiarzy i wszystkich innych co się znają na sztukach pięknych. Idąc wieczorem przez to miasto często można było zobaczyć przez okna jak wyglądają prywatne domy w Wenecji i wiele nich miało 2x2m obrazy na ścianach, żyrandole etc. Bardzo klimatyczne miejsce.
Most westchnień
Wenecka taksówka. Ciekawe czy mają tam praktyki niektórych polskich taksiarzy - pływania okrężną drogą ;)
Mnóstwo takich zakamarków
Pocztówkowe zdjęcia z Grand Canal
Co miasto we Włoszech to inne pamiątki. W Wenecji naturalnie są nimi maski.. Niektóre z nich to są bardzo ciekawe.

















































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz