poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Eurotrip Francja 2.0

Jakoś w biegu.
Wjeżdżając do Francji trochę uciekaliśmy przed gorącem trochę też goniliśmy z czasem bo mieliśmy 2dni opóźnienia. Początkowo mieliśmy nocować w okolicach Marsylii ale jednak zwiedzanie dużych miast z małymi dziećmi jest bardzo trudne i odpuściliśmy Marsylię na rzecz Carcassonne - i to był strzał w 10tkę :)

Carcassonne 
Fajny zamek w Carcassone, bardzo stare podstawy umocnień sięgające czasów imperium Rzymskiego ale sam zamek de-facto przeszedł odbudowę bądź budowę ponad 100lat temu. Ale zwiedza się go fajnie i dzieciakom a szczególnie Adasiowi się bardzo podobało.  


Adaś został rycerzem. Od tego dnia na następne kilka dni zdanie"adasiu idziemy do miasta" nabrało dla niego innego wymiaru. Chyba wydawało mu się że już wszystkie następne miasta będą w takim klimacie jak ten zamek :)


 A po zamku Rybki. Bardzo podobał się nam ten kemping Miał on prywatne jezioro gdzie po prostu się szło i łowiło rybki, żadnych pozwoleń itp. - sama przyjemność. A potem mama smażyła nasze zdobycze - mniam :)

Łowiąc rybki z Adaśkiem też natrafiliśmy na lokalnego bobra. Zajęło nam trochę czasu aby móc się niepostrzeżenie do niego zbliżyć i walnąć taką sweet selfie :)

Nicea - serce Francuskiej Riviery




 Nicea Przyjemne miasto. Nie za duże ale  z klimatem Francuskiej riwiery. Mnóstwo turystów z różnych państw, a co mnie bardzo zaskoczyło z bardzo dużo turystów z Rosji. Nie to że Rosjan nie widzieliśmy w innych miejscach, bo widzieliśmy ale ich było porostu dużo. Sprawa zaczęła być o tyle bardziej intrygująca jak przypadkiem trafiłem na radio Bajkał ...w Nicei.








Trochę poczytaliśmy i co się okazuje że  Francuska Rivera byłą od czasów carskich ulubionym miejscem wypoczynku rosyjskiej arystokracji i że carska rodzina bardzo dużo włożyła w rozwój miasta nadanie mu klimatu.

Klimatyczne małe rzeczy z Nicei
 Jak spojrzałem na ten budynek poraz pierwszy to po prostu przejechałem wzrokiem i patrzyłem dalej na inne rzeczy.Jednak coś było z nim nie tak. Jak się przyjrzałem to dostrzegłem że cała ściana tego budynku jest namalowana, okna, balkony, cienie. Fajnie t wygląda i jestem pewien że niejeden turysta padł ofiarą tego tricku :)
   
Coś dla dzieciaków. Może nie marmurowe rzeźby, ciekawe budynki, odmienna roślinność, dalekie widoki, historyczne  wydarzenia - ale kilka szczeniaków robi robotę jak się ma te 3-5 lat.



Monako

Na wjeździe do Monako sprzedałem Rece dowcipowego suchara.
"Dlaczego w Monako Miliarderzy nie wychodzą z domu bez ochrony?
- Bo jest zbyt wielu milionerów na ulicach"  - hy hy :)


 I bez kitu Monako to nie kraj dla przeciętniaków finansowych. Nawet nie chodzi o to zdjęcie powyżej z jachtem i Rolls - Roycem prze dniem ale żeby se nawet budżetowo zwiedzić Monaco to trzeba pamiętać ze wszystko kosztuje sporo więcej - np "zwykła pizzeria" jakich jest milion na świecie wystawia banner na zewnątrz z atrakcyjnymi cenami pizzy - Margerita 15 Eur.

Trzeba też pamiętać o Roamingu, ja zapomnieć i 7 Mb kosztowało mnie 450 złotych! - What?!
Noi korki uliczne, jak zwiedzić to lepiej przyjechać poza sezonem. Dużo kręcenia po ulicach, fakt że w super towarzystwie bo co chwile jakaś Ferrarka, czy Maybach się nawija  ale mimo to nie relaks.


Cannes
Cannes przyjemne miasteczko francuskiej riwiery. Nasz kemping był oddalony jakies 4km od centrum Cannes więc postanowiłem zwiedzić to miasteczko w biegu - po tegorocznym maratonie w Toronto nie było to dużym problemem :)


To tu poniżej rozdają palmy nagrody filmowe. Ciekawe miejsce bo jest tam mnóstwo turystów ale też sporo początkujących artystów co tańczą czy robią inne uliczne performensy.



 Plaża, zaraz obok miejsca festivalu fimowego -  Palais des Festivals et des Congrè  (bardzo długa nazwa)




Brak komentarzy: