Pierwsze wrazenie.
Zaraz po przylocie do Tajlandii mialem mieszane uczucia. Jeszcze kilka kodzin temu bylem w kraju trzeciego swiata a nagle pojawiam sie w kraju conajmiej drugiego, a niektore rejony Bangkoku to juz wogole swiat poziomu "zero". Jakies, szybkie pociagi z lotniska do centrum miasta. Jakies szklane drapacze chmur sporo tego innego bylo. Jak szukalismy naszego hotelu i zauwazylem grupe bialych - (to zawsze daje poczucie bezoieczenstwa, jednosci itp - bo my ludzie z zachodu wiemy ze musimy sie trzymac razem) zapytalem gdzie mozna znalezc jakic przyzwoity hostel - to oni zachowali sie jakbysmy byli w krakowie, kopenhadze, Berlinie czy inym miescie w cywilizacji. Nie byli zainteresowani nami, ani dania nam uzytecznej odpowiedzi. - Taki zawod troche ta Tajlania na poczatek bo juz wiedzialem ze jest tam poprostu mnostwo "turystow" a nie jak dotad "hardkorowych podroznikow (6miesicy + w trasie)" lub "zwyklych podroznikow".
Jakos nas ta cywilizacja nie cieszyla - no ale co trip to trip wiec szukamy najciekawszego bo napewno jest ! :)
Jedzenie
Co am mozna powiedziec dobrego o Tajlandii czy tez zlego o tym kraju to napewno wszyscy musza sie zgodzic ze jedzenie jest tam poprostu The Best w kategorii jakosc/smak - cena.
Jak macie jakies gtosze w kieszeni to i tak pewni was stac na obiad w ulicznej restauracji. Dlamnie do taj pory uliczne restauracje kojarzyly sie z brudem, zlym smakiem i tandeta ale juz zmienielm zdanie po dobie w Bangkoku. To jest niesamowite jak smaczne i ciekawe jedzenie mozna zjesc w tych ulicznych restauraqcjach. Jedna z nich, zdjecie ponizej jem bodajrze Thi Pai.
I tu ponizej masywna kombinacja betonu, zlotej farby, kolorowych dachowek, 10000...-lionow malych lustereczek oraz innych swiecidelek i to wszystko oprawione w genialna Thaiska architektura - Grand Palace Bangkok
To jest ciekawe. Caly Grand Palace Bangkok jest oczoczony kilku metrowej wysokosci murem. I na tym moze od wewnetrzej strony jest mnostwo malowidel co opisuje dzieje Tajlandii, czy kroregos z ich promintnyc przywodciw czy poprostu opisuje jakies religijne historie.
Wiele z tych malowidel jest naprawde surrelistyczne. Przykladowo to ze zdjecia powyzej. Stalem przed nim przez kilka minut i probowalem jakos to "zlorzyc w semi-logiczna" calosc - w jaki sposob koles swoim rozwinietym jezykiem mial niby ochronic miasto. Skad w ogole pomysl ze to ma zrobic jezykiem, czemu nie wieeeeelka reka, albo wielkim plaszczem. Czemu jezor??? - nie wiem. Ale to chyba inna percepcja kulturowa. U nas z koleii osobnik zbiera wszystkie zwierzeta ze swiata na wybudowana przez siebie wielka ludz bo idzie powodz. Dla ludzi z Tajlandii ta historia moze tez nie miec sensu....
O i tu rozpoczyna sie nasza przygoda ze zlotym Budda. W Tajlandii jest ich mnooostwo. Tysiace a moze i dzisiatki tysiecy. Ale to nie jest tak jak z Jezusem w Europie. Ze mamy wiele interpretacji jak Jezus wygladal itp. Tu w Tajlandii widzialem na wlasna oczy moze z 50 posazkow Buddy. I powiem wam ze tutaj mozna zobaczyc albo: siedzacego Budde (zdjecie powyzej), lezacego Budde (zdjecie ponizej) albo poiprostu Budde ktory stoi. - Nie ma innych opcji. I zeby bulo jasne to kazdy siedacy budda jest blizniaczym odbiciem innego siedzacego buddy. Moze ich roznic tylko rozmiar ale proporcje sa te same. :)
Wat Pho- czyli lezecay Budda. Oczywiscie zloty. Dlugosc bagatela 46 metrow a wysokosc to 15 :)
Na polnoc od Bangkoku.
Z Bangkoku pojechalismy na polnoc. Najpierw do Ayutthaya porem do parku narodowego Khayo Yai. Nastepnie do Udon Thani a potem juz do Laos.
Ayutthaya
Ayutthaya - dawana stolica Tajlandii. i ruiny swiatyni z okresu swietnosci miasta.
Obok swityni bylo to. nie wiem czemu tyle kogutow i co one oznaczaja ale robi wrazenie :)
W pociagach sa wydzielone obszary tylko dla mnichow :D
Khayo Yai
Nie ma to jak ostrzezenie przed przekraczajacymi jezdnie kobrami. W Polsce mamy znaki "uwaga zwierzeta hodowlane" albo "uwaga sarny" a tu ...prosze - "uwaga kobry" :)
Gigantyczne dzewa, liscie, trawy. Najlepiej to widac na explorerskim filmiku ponizej :
Malpa ktora wie czego chce. Ta malpa na zdjeciu ponizej dala mi mala lekcje o swoim gatunku. Jesli sie zastanawiacie skad ta malapa ma torebke foliowa ze swiezym, elegancko pokrojonym ananasem - otoz ma ja odemnie, ale nie z mojej wlasniej woli tylko se porostu ja wziela.
Kupilem tego ananasa jakis 10 min wczesniej. Zamowilem tez kurczka wiec czekalem chwile az mi wszystko przygotuja. Jak juz mialem caly zestaw jedzenia to ruszylem do stolika. Ananasa polozylem pierwszego potem talez z kurczakiem i napoj. Zaczalem zdejmowac kurktke i zauwazylem ku mojemu zaskoczniu ze z lasu wygiegla w moja strone malapa i patrzy mi w oczy i na torbe z ananasem.
Bedac pewny swego poprostu sie rozesmialem i tupnalem noga.
- malpa nic, dalej naciera
Machnalem reka i wydalem jakis dziwny dzwiek
- malpa nic, dalej naciera
W koncu sytuacja podbrakmowa, malpa ma z 1,5 metra do ananasa ja mam tyle samo. Bez fizycznej ochrony mienia nia ma bata - musze dlapac torbe przed malpa. Jak najszybciej moglem wyrzucielm swoja reke w kierunku torby z ananasem i przegralem "o centymetry" - rabnela mi deser. I bezczelna zajadala patrzac mi w oczy...
Udon Thani - prodtutucja na wielka skale
Tylko jedno zdjecie z tego miesca. W sumie to miejsce to nic specjalnego. Niema nic do obejrzenia dla turysty. poprostu przystanek miedzy podroza z poludnia na polnoc. Ale nie dokonca. Otoz to miejsce tez ma swoja hostorie.
Nie wiedzilismy gdzie przyjezdzamy. Byla sobota, z plecakami wysilismy okolo 23 z pociagu i zabralismy sie na poszukiwanie jakiegos hostelu. mnostwo barow i jeszcze wiecej mlodych czesto zabujczo pieknych dziewczyn z 50 letnimi bialymi typami?? Niby milosc nie zna granic ale to nie byla milosc to byl biznes. I to biznes rowienaty na naprawde wielka skale. Biznes bez sentymentoow ze "sprzedawania ciala" ze "wartosci" - nic z tych rzeczy., to byla rutyna. Jak zapytalem jedna z dziewczyn zeby wskazala nam droge do naszego hotelu to owszem to zrobila ale podem dodala "zostaw dziewczyne w hotelu i przyjdz tutaj".
Miejsce co widac na zdjeciu ponizej jest najbardziej wymowne. O tej 23 w sobote jest pelne laserow, muzyki, alkoholu i oczywiscie dziewczyn. Tylko w tym miejscu masz moze z 40 barow (dwadziescia po leawej i 20 scia po prawej) i w kazdym znich jest kilka dziewczyn. Jak jeden bialy facet tam wchodzil to dziewczyny z roznych barow zaczynaly krzyczec i zaciagac go do wlasnie tego baru gdzie one zarabija pieniadze. - hardkor ale coz. Ciesze sie ze i to zobaczylem bo juz wiem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz